Pomarańczowe pączki hiszpańskie "gniazdka"

Jedni mówią na nie pączki hiszpańskie, inni nazywają je wiedeńskimi, a jeszcze inni "gniazdkami".
Tak czy siak są pyszne! W tym roku postanowiłam zaryzykować i tradycyjne ciasto "wzmocniłam" pomarańczowym ekstraktem, a do lukru dodałam sok i otartą skórkę z pomarańczy.
Efekt przerósł moje oczekiwania, pączuchy wyszły orzeźwiające i przepyszne. 
Bardzo polecam!

Pomarańczowe pączki hiszpańskie "gniazdka"
/ przepis własny, składniki na 10 mniejszych pączków/

-100 g mąki pszennej
- 1/4 kostki masła (50 g)
- 1/2 szklanki wody
- 2 jajka
- kilka kropel aromatu pomarańczowego
- szczypta soli

lukier:
- 1/2 szkl. cukru pudru
- skórka otarta z pomarańczy
- 1 łyżka soku pomarańczowego

dodatkowo:
- olej do smażenia

Mąkę przesiewam  do miseczki przez sitko i odstawiam na bok.
Do garnka wlewam wodę, dodaję sól oraz kawałki masła. Stawiam garnek na gazie i zagotowuję, gdy całość zacznie wrzeć wsypuję przesianą mąkę i za pomocą szpatułki lub rózgi ucieram ciasto (szybkimi ruchami, ok. 2 minut).
Powinno ono odchodzić od brzegów garnka, nie może mieć również grudek.
Gdy ciasto będzie gotowe przekładam je do dużej miski i odstawiam do momentu, aż wystygnie.
W tym czasie wycinam z pergaminu kwadraty o wymiarach mniej więcej 10 x 10 cm.
Po tym czasie wbijam pierwsze jajko i dokładnie miksuję, gdy masa będzie jednolita dodaję kolejne jajko i znów miksuję.
Ciasto powinno być gładkie. Przekładam je do szprycy i wyciskam na przygotowane wcześniej kawałki pergaminu.
W dużym garnku rozgrzewam olej.
Pączki wkładam do garnka pergaminem do góry, tak aby móc sprawnie go usunąć po ok. 1 minucie.
Smażę przez ok. 5 minut z obu stron na złoty kolor.
Przekładam na talerz wyłożony serwetką i dokładnie studzę.
Następnie ucieram lukier i dekoruję.
Smacznego!


1 komentarz

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

  1. O mamo! Same zdjęcia sprawiają, że aż chce się przynajmniej jednego! A jak pomyśle o tym zapachu.... na pewno "niebo w buzi";)

    OdpowiedzUsuń

jestem na instagramie